Rzecznik Muzeum Holocaustu: „Polacy współuczestniczyli w mordowaniu Żydów” (+ film) (SIC!)!

You may also like...

3 Responses

  1. ma pisze:

    Żydzi z ZSSR, w fatalnym okresie okupacji sowieckiej zachowywali się różnie. Wielu ważniejszych i większość zwykłych funkcjonariuszy GPU byli Żydami. Np. w milicji, spotkać można było sporo Białorusinów, Rosjan, Ukraińców, nawet i zaprzańców-Polaków, właściwie wszystkie narodowości zamieszkałe w ZSRR, w GPU zdarzało się to rzadko. Ale nie polscy Żydzi. Z tych, ogromna większość zachowywała się wprawdzie ostrożnie, ale bez zarzutu. Zwykle do dawno zamieszkałego w Polsce Żyda, a z reguły ortodoksyjnego, można było odnosić się z zaufaniem i szukać pomocy w nagłej potrzebie. Czasem nie pomogli, bo się bali – to zrozumiałe – ale nie wydali. To, co się mówiło o żydowskiej solidarności, to zwykłe bajki. Być może, dogadywali się trochę lepiej między sobą i polscy Żydzi byli nieco lepiej traktowani niż Polacy ale zdarzały się akcje wymierzone specjalnie przeciw Żydom i wtedy ci, w służbie NKWD, specjalnie starali się wykazać bezwzględność. (Angus później, porównując to z działalnością wysługującej się Niemcom, żydowskiej policji w gettach, może nie tyle zrozumiał, ale pojął to lepiej.) Tyle relacji bezpośredniej, trzeba ją uzupełnić danymi statystycznymi. Przeciętna wywozów na Sybir była początkowo dla miejscowych Polaków i Żydów mniej więcej taka sama, w granicach błędu (po ok. 160 tysięcy). Ten obraz radykalnie się zmienia, jeżeli w obliczeniach oprócz ludności miejscowej, uwzględnimy uciekinierów z Polski centralnej i zachodniej, krótko mówiąc z ziem, które dostały się pod okupację niemiecką. Uciekinierzy – Polacy mogli na ogół wracać do swoich miejsc zamieszkania, zwłaszcza w pierwszym roku, gdzieś do jesieni 1940. Potem niebezpiecznie było występować z takim wnioskiem. Natomiast uciekinierzy-Żydzi, zostali najpierw pouczeni przez oficerów NKWD. Następnie, jeżeli trwali w bezrozumnym uporze i sami wniosku nie wycofali, wsadzano ich do transportów do Gułagu, a jeżeli wycofali, to też, lecz dopiero przy następnej wywózce. Wszystkich Żydów nie miejscowych, tzw. bieżeńców, według danych Polskiego Rządu Emigracyjnego od 530 do 570 tysięcy wywieziono do końca wiosny 1940 r. Podaję cyfry, ciekawe także dlatego, że zapewne są zbliżone, jak wśród wywożonych Polaków, gdzie nie dysponujemy takimi danymi. Śmiertelność w transporcie wyniosła ok. 25%, w ogóle przeżyło ok. 150 tysięcy z tych, być może ok. 570 tys., to znaczy w przybliżeniu, jeden na czterech. Teraz dopiero można ocenić, co oznaczała przejażdżka na białe niedźwiedzie, z takim biletem człowiek w trzech czwartych znajdował się w krainie cienia, tylko 25% przeżyło. Dopiero wojna niemiecko-rosyjska poprawiła te szanse, z transportów 1941 wróciło więcej, wielu nie dotarło na miejsce zsyłki, kolej przeciążona. Nawet po porozumieniu Sikorski – Stalin, wielu obywateli polskich, także Żydów, jeszcze długo pozostawało w gułagach. Wielu wydostało się z armią Andersa, np. Menachem Regin. Nie ma wątpliwości. Stalin spowodował śmierć ponad pół miliona, nim Hitler zaczął. Polscy Żydzi w ZSRR nie mieli taryfy ulgowej.

    Na tym terenie, wszyscy tutejsi to wiedzieli. Ani w dolinie Biebrzy, ani na Podlasiu Żydzi nie byli wcale nienawidzeni. Nikt nie przypisywał im winy. Oczywiście, mogły zdarzać się lokalne zadrażnienia, nienawiści i porachunki, załatwiane przy okazji zmiany okupacji. Niestety, zdarzały się wszędzie. W GG pod okupacją niemiecką, dopiero surowe wyroki sądów KWC dla zdrajców, przerwały plagę donosów. Ale, warunków do zbiorowego mordu nie było, to absurd. Oprócz innych źródeł, przedstawiam wiarygodną relację.

    Skąd wzięło się kłamstwo, wpajane przez hitlerowską propagandę? Są dwie możliwości. Albo, jak twierdziła nazistowska propaganda, miejscowa ludność, nie tylko na tym małym, oddzielonym od reszty kawałku ziem polskich, ale również na Litwie, Łotwie, Estonii, Białorusi, Ukrainie oraz zajętej części Rosji, spontanicznie i prawie równocześnie rzuciła się na Żydów, aby ich mordować. Gdyby tak było, to nasuwa się pytanie, co takiego zrobili im Żydzi, że ich tak powszechnie znienawidzono. Taką linię rozumowania przedstawiali hitlerowcy. I dodawali odpowiedź, że to Żydzi, nie tylko pod władza radziecką, co raczej tą władzę sprawujący, dopuszczali się niesłychanych zbrodni i morderstw. Dlatego ich ofiary, wyzwolone przez Niemców, wymierzają sobie sprawiedliwość. Niemcy przyłączyły się do Holokaustu, gdyż Żydzi sobie na to zasłużyli, a wyzwolone narody już tą akcję zaczęły. Nie mieści się w głowie, że obecnie ktoś może wracać do takiego trybu myślenia i na podstawie kłamstw propagandy hitlerowskiej, towarzyszącemu pasmu prowokacji, na serio powtarzać brednie o miejscowej ludności, która rzekomo rozpoczęła mordować Żydów. To, że z tego powodu i dopiero potem Niemcy rozpoczęli Holocaust, można by uznać za śmieszne, gdyby nie było tak makabryczne. Nie ulega wątpliwości, że te, rzekomo samorzutne wystąpienia były organizowane i kierowane z jednego ośrodka. Jedyną siłą, która to mogła przeforsować, były Niemcy. Podobne mechanizmy stosował Hitler już uprzednio, w odniesieniu zarówno do Żydów (jeszcze przed wojną, w Niemczech), jak i do Polaków (w lipcu i sierpniu 1939). Nikt nie ma obecnie wątpliwości, Kristallnacht i podobne gwałty były manipulowane przez władze.

  2. Viola pisze:

    Żydzi Tory, a Żydzi Talmudu to inny „rodzaj Żyda”. Aby zrozumieć tę zasadniczą różnicę, należy zrozumieć historię w całości, również tę biblijną i około biblijną. Nie można plugawić prawdziwego Izraela (tego od syna Adama- Seta), gdy plugawieniem rasy ludzkiej zajmuje się tylko „fałszywy Izrael” zbudowany w strukturach jeszcze przed czasami Heroda (ale za jego czasów nastąpiła całkowita podmianka w strukturach najwyższego kapłaństwa- Lewitów)- Żydzi, którzy Żydami nie są, ale za nich się podają, tworząc tożsamość Żyda prawdziwszego, niż ród Adamitów. Fałszywki tożsamościowe (wyznawcy Talmudu- oficjalnej Biblii szatana, bo jest i ta nieoficjalna)) plugawią nie tylko naród Polski i inne narody, ale również autentyczny Naród Żydowski, który spychają do podziemia. Rodzaj ludzki to Adamici. Nie- ludzki to 10 przeklętych plemion, w tym fałszywy Izrael. Prawdziwi Izrael to Jezus, nie propagatorzy Talmudu i współczesnego Izraela.

    Aby być Sprawiedliwym Wśród Narodów, należy być sprawiedliwym względem prawdziwych tożsamości. Żydzi wyznający Torę są samoświadomi i pogodzeni w wierze, że nie mogą stworzyć własnego Narodu i nie walczą o żaden, jako własne terytorium. Bytują w cieniu innych Narodów w pokorze. Nie czynią ekspansji i nie okupują. Byłoby poprawniej obecny Izrael nazwać Talmudczykami, aby nie zorientowanych nie wprowadzać w błąd informacyjny. Niezorientowani mogą uleć nie pokojowym (lecz stanowczym wproszeniem), ale emocjonalną agresją, która przerodzi się w świadomościowo- duchowy chaos i anarchię, pakując we wspólny zbiór Żydów z Adamitów i „Żydów” z Kananei. Talmudczycy idą po trupach, bo i trupem jest w oczach Boga ich wyklęty „bóg”. Polak ma prawo domagać się Polski dla Polaków, jak każdy Polak z dziada pradziada. Ten opór, a zarazem ofensywa jest jak najbardziej właściwa i poglądowo zdrowa względem własnej tożsamości. Ludzie wierzący (w tym i katolicy) mogą niewłaściwie zinterpretować kluczowe słowo Izrael. Większość osób z automatu słowo te utożsamia z Żydami i Izraelem, a nie z „Żydami” z Kananei, którzy przywłaszczyli sobie nazwę Izrael dla ogólnoświatowego zmylenia, a która z kolei jest parafrazą i celowym zniekształceniem Talmudczyków, w pełni świadomych zabójców Jezusa, jego idei i praw bożych, aby nienawiść wszystkich Narodów na planach duchowych i mentalnych spadła na Adamitów, czyli na siebie samych. Jezus to Izrael, zatem ludzkość znienawidzi Jezusa i wygoni ze swoich domów w całkowitej nieświadomości. Na planach realnych, materialnych wyganiają oprawców, ale na planach duchowych Jezusa. Niemal genialna zagrywka, godna samego ojca i prekursora fałszu. Adamici- to dzieci Boga (bez względu na etniczną przynależność), Talmudczycy (przeszeregowani z plemion wyklętych) niestety mają innego ojca i innemu cześć i hołdy składają. Na uczciwość ich zamiaru nie ma co liczyć, jak i na pokojowe rozwiązania. Nawet Jezus „plemion wężowych” (genetycznych mutacji) nie nawracał. Twierdził, że serca ich są tak splugawione i tak zatęchły trupem (ojcem kłamcą, obłudą i zabójcą), że nie ma czego nawracać. To jest czarno na białym zapisane w Biblii. Według biblijnych zapisków Jezus zrobił nieliczne wyjątki, jak w przypadku kobiety kanenejskiej, która błagała o uratowanie córki (będąc w pełni świadoma swojego nieboskiego, plugawego pochodzenia), ale uwierzyła bezapelacyjnie, że Jezus jest PRAWDĄ, DROGĄ I ŻYCIEM. 100 letni plan Judeopolonii to tylko skromny wycinek zdeterminowanych i konsekwentnych planów, które realizowane są przez całe stulecia. Mój wpis nie jest opozycją, tylko jego wypełnieniem o istotne detale, które przez większość osób są zupełnie niezauważane. Pokój i walka to cienka granica, zależy kto i po co pociąga za sznurki. Pokój jest również sercem Jezusa. Nie warto wyganiać z serc Izraela, tylko wyprosić z narodowej tożsamości Talmudczyków.

    Warto również zauważyć ze Holokaust to właściwie cichociemna eksterminacja Żydów z rodu Adamitów pod przewodnictwem „Żydów” z Kananei (taka szumna ofiara, dla własnego boga ojca kłamcy), aby umocnić tym aktem swoją fałszywą tożsamość. Po trupach po Izrael. To nie rodziny pomordowanych agitują o odszkodowania za Holokaust, tylko przebierańcy. Tak, jak w piosence Rosiewicza „Chłopcy, radarowy”- fałszywe mundurki w imieniu prawa, ściągają to, co im się nie należy-> oprawca nie jest i nie był ofiarą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>